Nasza wirobiota jelitowa
Zwykle, gdy mówimy o mikrobiocie jelitowej, myślimy o bakteriach. Tymczasem w naszych jelitach żyje też ogromna, zupełnie niewidoczna gołym okiem sieć wirusów – tzw. wirobiota jelitowa (gut virome). To przede wszystkim wirusy atakujące bakterie (bakteriofagi), ale także wirusy, które mogą infekować komórki człowieka lub inne organizmy, np. grzyby czy rośliny.
Wbrew temu, co mogłaby sugerować sama nazwa „wirus”, nie są one tylko wrogami. Wiele z nich współtworzy z nami dość stabilny ekosystem, charakterystyczny dla każdego człowieka, coś jak unikalny „odcisk palca” w jelitach. U zdrowych osób skład tego wirusowego świata jest zaskakująco stały w czasie, a jednocześnie bardzo różni się między poszczególnymi ludźmi.
Skąd się bierze ta nasza wirobiota jelitowa? Jej budowa zaczyna się bardzo wcześnie, już w pierwszych miesiącach życia. Część wirusów pochodzi od matki, z jej jelit, skóry, mleka kobiecego, oraz od osób z najbliższego otoczenia, z którymi dziecko ma bliski kontakt. Dużą rolę odgrywają też środowisko (dom, zwierzęta, kurz, powierzchnie, woda, jedzenie) oraz same bakterie, które jako pierwsze kolonizują jelita i „wybudzają” własne uśpione wirusy (profagi). W efekcie wirobiota kształtuje się stopniowo, jest bardzo dynamiczna w niemowlęctwie, a potem stabilizuje się i towarzyszy nam przez dorosłe życie.
Najliczniejsze są bakteriofagi, czyli wirusy, które zakażają bakterie, a nie nasze komórki. Działają one jak naturalni „ogrodnicy” – potrafią ograniczać nadmierny rozrost jednych gatunków bakterii, a tym samym dają przestrzeń innym. W ten sposób pomagają utrzymać równowagę całej mikrobioty, co przekłada się na nasze trawienie, metabolizm, produkcję witamin i krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych. I tu dygresja …
Krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe to małe cząsteczki tłuszczowe, które powstają wtedy, gdy nasze jelitowe bakterie „zjadają” błonnik z diety – głównie są to octan, propionian i maślan. Nie wchłaniamy błonnika bezpośrednio, ale dzięki bakteriom zamienia się on właśnie w te kwasy, które są jednym z najważniejszych „paliw” dla komórek jelita grubego.
Dlaczego te kwasy są dobre? Po pierwsze, odżywiają komórki nabłonka jelita i pomagają im się odnawiać, wzmacniając barierę jelitową – trudniej wtedy o „nieszczelne jelito”, przewlekły stan zapalny czy przenikanie drobnoustrojów w głąb organizmu. Po drugie, pobudzają produkcję śluzu ochronnego i sprzyjają utrzymaniu zdrowego składu mikrobioty, m.in. przez obniżenie pH w jelicie i hamowanie nadmiernego namnażania niektórych patogenów. Po trzecie, działają jak sygnały dla układu odpornościowego i metabolicznego – pomagają regulować stan zapalny, pracę komórek odpornościowych, gospodarkę glukozowo‑tłuszczową, a ich niedobór wiąże się m.in. z otyłością, nadciśnieniem, cukrzycą czy chorobami zapalnymi jelit.
Wirusy jelitowe są też ważnym trenerem dla układu odpornościowego. Kontakt z nimi, zwykle bezobjawowy, pomaga „ustawiać” reakcje odporności tak, by były skuteczne wobec zagrożeń, ale nie przesadzone wobec zwykłych mieszkańców jelit. Bakteriofagi mogą nawet przenikać przez barierę jelitową i bezpośrednio komunikować się z komórkami odpornościowymi, wpływając na produkcję różnych związków regulujących stan zapalny.
To jednak nie jest świat wyłącznie „dobrych” wirusów. Badania pokazują, że zaburzenia w składzie wirobioty (tzw. dysbioza wirusowa) pojawiają się w różnych chorobach, m.in. w nieswoistych zapaleniach jelit (choroba Leśniowskiego-Crohna, wrzodziejące zapalenie jelita grubego), otyłości, cukrzycy typu 2, a nawet w niektórych chorobach autoimmunologicznych i w przebiegu COVID‑19. U takich pacjentów często obserwuje się nadmierne namnożenie określonych rodzin wirusów i zmianę ich „dialogu” z układem odpornościowym, co może sprzyjać przewlekłemu stanowi zapalnemu.
Do tego dochodzi jeszcze inna, przeciwstawna rola wirusów: potrafią przenosić geny między bakteriami, w tym te związane z opornością na antybiotyki czy zjadliwością. Z jednej strony może to zwiększać „zaradność” pożytecznych bakterii, z drugiej – wzmacniać potencjał patogenów, jeśli trafią w nieodpowiednie miejsce. To dlatego wirobiota bywa nazywana „ciemną materią” mikrobiomu – wiemy, że ma ogromny wpływ, ale wciąż odsłaniamy dopiero fragmenty całego obrazu.
Coraz odważniej myśli się też o świadomym „majstrowaniu” przy naszych jelitowych wirusach w celach terapeutycznych. Testuje się np. przeszczepy samych wirusów albo celowane bakteriofagi, które miałyby regulować skład bakterii w jelitach u osób z otyłością, cukrzycą czy po antybiotykoterapii. To wciąż raczej przyszłość niż rutyna, ale pokazuje, że zaczynamy traktować wirusy nie tylko jako wrogów, lecz także jako potencjalnych sprzymierzeńców w dbaniu o zdrowie.
Na podstawie moich wykładów fakultatywnych dla studentów mikrobiologii, biochemii i biotechnologii.
Autor
- Agnieszka Szuster-Ciesielska – pracuję naukowo i wykładam. Obszary zainteresowań i popularyzacji wiedzy to wirusologia, immunologia i wakcynologia. Punktuję antynaukę. TT: @AgnieszkaSzust3, FB: Prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska.
Ostatnie wpisy
medycyna8 czerwca 2026Czy zmiany klimatyczne odbiją się na naszej odporności?
biologia1 czerwca 2026Mleko na zamówienie czyli jak pierś karmiącej matki „podsłuchuje” organizm dziecka i przestraja skład mleka
biologia26 maja 2026Komórki dziecka, które zostają w mamie na całe życie. Niezwykła historia mikrochimeryzmu
fizjologia22 maja 2026Nasza wirobiota jelitowa





Bardzo ciekawy artykuł. Agnieszka, czy możesz napisać kolejny aby obszerniej rozwinąć kilka obszarów? Między innymi: „Bakteriofagi mogą nawet przenikać przez barierę jelitową i bezpośrednio!!!! komunikować się z komórkami odpornościowymi”, „potrafią przenosić!!!! geny między bakteriami, w tym te związane z opornością na antybiotyki czy zjadliwością”, „Testuje się np. przeszczepy!!!! samych wirusów albo celowane bakteriofagi”. Ogólnie bardzo ciekawy temat związany z biotechnologią. Uwielbiam fagi, są jak „kosmici” w ziemskim ekosystemie.
Kilkakrotnie pisaliśmy o bakteriofagach i ich znaczeniu dla bakteryjnych ekosystemów. Zachęcam do lektury:
https://eksperymentmyslowy.pl/2023/08/16/co-zawdzieczamy-wirusom-2-bakteriofagi-czyli-wielopoziomowa-gra-strategiczna/
Przeczytałem. Świetny artykuł, gratuluję lekkości pisania. O fagach mogę czytać i czytać.