Dwaj bracia, którym długość nie była obojętna. Suplement do „Wakacji z łaciną”
Cykl wpisów: Wakacje z łaciną
Prawie rok temu, pisząc o oznaczaniu (i nieoznaczaniu) przez Rzymian długości samogłosek łacińskich (patrz Wakacje z łaciną. Część 1: Lekcja martwego języka), zwracałem uwagę, że w czasach klasycznych istniały sposoby zapisu długości, takie jak podwajanie samogłoski (AA), używanie znaku diakrytycznego nazywanego apeksem (Á, É, Ó, V́) lub tak zwanego długiego I (I longa) wyższego niż zwykłe I (pozwolę sobie użyć w tej funckji współczesnej litery J). Jednak Rzymianie nigdy nie wprowadzili obowiązku stosowania się do tych konwencji. W inskrypcjach używano ich sporadycznie i niekonsekwentnie.
Przypomniałem sobie własne uwagi, zwiedzając ruiny starożytnego Herkulanum (Herculāneum, dzisiejsze Ercolano), unicestwionego i pogrzebanego przez serię lawin piroklastycznych podczas strasznego wybuchu Wezuwiusza w październiku 79 r. n.e. Natrafiłem bowiem na coś ciekawego w częściowo zrekonstruowanej siedzibie miejscowego kolegium augustalów.

Augustale (sēvirī augustāles) byli to obywatele (zwykle majętni wyzwoleńcy) odpowiedzialni w jakimś stopniu za krzewienie kultu cesarza i cesarstwa, ale głównie za organizację robót publicznych, wznoszenia posągów, rozrywek dla ludu i innych akcji promujących ducha współpracy między wyższymi i niższymi warstwami społeczeństwa. Stanowili zatem coś w rodzaju filantropijnej organizacji pozarządowej na szczeblu lokalnym. Sześciu urzędujących augustalów1 wybierali na roczną kadencję dekurioni (członkowie rady miejskiej), ale do kolegium zaliczano honorowo także byłych augustalów.
Na ścianie kolegium umieszczono odkrytą w jego ruinach tablicę pamiątkową ze świetnie zachowanym, doskonale czytelnym napisem (patrz załączone fotografia). Brzmi on jak następuje:
AVGUSTÓ SACR
A A LV́CIJ A FJLIJ MEN
PROCVLVS ET IV́LIÁNVS
P S
DÉDICÁTIÓNE DECVRIÓNIBVS ET
AVGUSTÁLIBVS CÉNAM DEDÉRVNT
Żeby go zrozumieć, trzeba rozwinąć dość liczne skróty. SACR to SACRVM (sacrum, czyli święte lub poświęcone). Pod inicjałem A ukrywa się imię AVLVS (Aulus)2, a MEN to MENÉNIÁ (ablatyw od nazwy plemienia Menēnia)3. P S to nie „post scriptum”, jak mogłoby się zdawać, ale często używany skrót od wyrażenia pecūniā suā ‘za swój pieniądz’, czyli ‘własnym kosztem’. Można by rzec „z własnego sinusa”, albowiem łacińskie słowo sinus oznaczało specjalnie ukształtowane zagłębienie w fałdach togi, które zastępowało Rzymianom kieszeń i w którym, jak w zanadrzu, zwykle noszono mieszek z pieniędzmi oraz różne drobiazgi osobiste.
Zastąpmy jeszcze wszystkie apeksy i długie J współcześnie używanymi oznaczeniami długości (ā, ē, ī, ō, ū). Rezultat wygląda następująco:
Augustō sacrum.
Aulī Lūciī, Aulī fīliī Menēniā,
Proculus et Iūliānus
pecūniā suā
dēdicatiōne decuriōnibus et
augustālibus cēnam dedērunt.
A oto, co oznacza: „Poświęcono Augustowi. Aulusowie Lucjusze Prokulus i Julian, synowie Aulusa z plemienia Meneniuszów, z okazji aktu dedykacji wyprawili na własny koszt ucztę dla dekurionów i augustalów”. Szyk wyrazów – w oryginale nieco zawikłany – dopasowałem do preferencji składniowych użytkowników współczesnej polszczyzny.
Nie wiemy dokładnie, co – poza wystawnym bankietem dla miejscowych notabli – ufundowali i poświęcili Augustowi4 bracia Aulus Lucjusz Prokulus i Aulus Lucjusz Julian. Czy był to cały budynek kolegium, czy jakaś jego część, może dekoracje lub wyposażenie – o tym historia milczy. Jako językoznawcę zainteresowało mnie natomiast co innego. Wszystkie długie samogłoski w inskrypcji – wszystkie bez wyjątku! – są skrupulatnie zaznaczone. Ktokolwiek wykonał napis, wykazał się rzadką dbałością o nienaganną pisownię i najwyraźniej przykładał wagę do zapisu wszelkich niuansów wymowy. Chwała też Prokulusowi i Julianowi, że wyłożyli na to pieniądze. Gdyby innym Rzymianom chciało się postępować podobnie, życie językoznawców badających historię łaciny byłoby o wiele łatwiejsze.
Przypisy
- Słowo sēvirī oznacza właśnie ‘należący do grupy sześciu’. ↩︎
- Natomiast A A to Aulus i Aulus, czyli (dwaj) Aulusowie (Aulī). Co do użycia liter V i U, patrz osobny wpis poświęcony temu aspektowi pisowni łacińskiej. ↩︎
- Nie chodzi to o członka rodu (gēns) Menēnia, tylko o członka „plemienia” (tribus) o tej samej nazwie, czyli jednostki administracyjnej wyróżnianej dla celów wyborczych, podatkowych i poborowych (ich liczba stopniowo wzrastała w ciągu historii republiki rzymskiej z trzech do 35). Pierwotnie przynależność do plemienia określano na podstawie miejsca pochodzenia, później stała się ona dziedziczna. Jedną z licznych funkcji ablatywu było określanie pochodzenia. ↩︎
- Przydomek pierwszego cesarza, który zaczynał karierę jako Gajusz Oktawiusz, kontynuował ją jako Gajusz Juliusz Cezar (młodszy, adoptowany przez starszego), a skończył jako Imperator Caesar Augustus. Oddawano mu cześć boską jako centralnej postaci rzymskiego kultu imperialnego. ↩︎
Ilustracja w nagłówku
Park archeologiczny Herkulanum. Ruiny starożytnego miasta, nad nimi współczesne Ercolano, a na dalszym planie Wezuwiusz, sprawca zagłady Pompejów, Herkulanum (a także Stabiów i Oplontis). Foto: Piotr Gąsiorowski 2026 (CC BY-NC 4.0).
Autor
-
Językoznawca specjalizujący się w językoznawstwie historycznym, badaniu zmian językowych i językoznawstwie ewolucyjnym. Miłośnik nauk ścisłych i przyrodniczych ze szczególnym naciskiem na biologię, nie tylko ze względu na jej powiązania z językoznawstwem i analogie między ewolucją organizmów i języków. Gorący zwolennik popularyzowania nauki i niezamykania się naukowców w wieży z kości słoniowej.
X (Twitter): @P_Gasiorowski,
BlueSky: @piotrgasiorowski.bsky.social
Ostatnie wpisy
biologia8 maja 2026David Attenborough, stulatek wiecznie młody
historia6 maja 2026Dwaj bracia, którym długość nie była obojętna. Suplement do „Wakacji z łaciną”
językoznawstwo20 kwietnia 2026Trzy zapomniane prefiksy. Część 2: Wągroda i wątek wąchocki
językoznawstwo10 kwietnia 2026Trzy zapomniane prefiksy. Część 1: Sąpierz i jego sąsiedzi z Santoka



