Grillowane mięso a układ odpornościowy

Sezon grillowania w pełni, ale warto wiedzieć, jak grillowane mięso wpływa na nasz układ odpornościowy. Kiedy grillujemy mięso w wysokich temperaturach, powstają w nim szkodliwe związki chemiczne, które mogą osłabiać naszą odporność zarówno od razu po posiłku, jak i w dłuższej perspektywie.

Główni „winowajcy” to heterocykliczne aminy (w skrócie HCAs), wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (PAHs) oraz zaawansowane produkty glikacji białek (AGEs) – wszystkie powstają, gdy mięso styka się z bardzo wysoką temperaturą, zwłaszcza powyżej 150-200°C [1].

Co dzieje się w naszym organizmie zaraz po zjedzeniu grillowanego mięsa?

Te szkodliwe substancje, szczególnie AGEs, wiążą się z specjalnym receptorem RAGE, który znajduje się na powierzchni naszych komórek odpornościowych – makrofagów, limfocytów i komórek wyścielających naczynia krwionośne. To uruchamia reakcję łańcuchową: komórki zaczynają produkować substancje zapalne (cytokiny takie jak TNF-α i IL-6) oraz wolne rodniki tlenowe, co wprowadza organizm w stan zapalny i stresu oksydacyjnego. Możemy tego nie odczuwać bezpośrednio, ale nasz układ odpornościowy już walczy z konsekwencjami tego posiłku [2].

Jeśli regularnie jemy grillowane mięso, zwłaszcza mocno przypalone i zwęglone, nasze ciało pozostaje w stanie chronicznego zapalenia. To tak, jakby nasz układ odpornościowy był ciągle w pogotowiu, co z czasem prowadzi do jego wyczerpania i dysfunkcji. HCAs, te związki powstające powyżej 175-200°C, są metabolizowane w naszej wątrobie do form, które mogą uszkadzać DNA naszych komórek. Badania jasno pokazują, że taki sposób odżywiania zwiększa ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, cukrzycy typu 2, zapaleń stawów, a także nowotworów jelita grubego, piersi, prostaty i trzustki. W jednym z badań pacjenci onkologiczni, którzy przed diagnozą często jedli grillowane i wędzone mięso, mieli o 23% wyższe ryzyko zgonu [3-5].

Na szczęście możemy znacznie ograniczyć powstawanie tych szkodliwych związków, nie rezygnując całkowicie z grilla:

Marynowanie mięsa przed grillowaniem, nawet w prostej marynacie z oliwy, ziół i przypraw może zmniejszyć powstawanie HCAs nawet o 90%. Warto grillować również warzywa i owoce, które w ogóle nie tworzą tych szkodliwych związków. Przed grillowaniem usuwajmy nadmiar tłuszczu z mięsa, bo jego kapanie na rozgrzane węgle powoduje płomienie i jeszcze więcej szkodliwych substancji. Nigdy nie jedzmy zwęglonych, czarnych fragmentów – zawsze je usuwajmy. Możemy też skrócić czas grillowania, wstępnie podgrzewając mięso w mikrofalówce lub piekarniku [6].

Grill gazowy daje nam znacznie większą kontrolę nad temperaturą, co ma kluczowe znaczenie dla zdrowia. Podczas gdy grill węglowy osiąga bardzo wysokie, trudne do kontrolowania temperatury (często powyżej 250-300°C), grill gazowy pozwala precyzyjnie regulować płomień i utrzymywać niższe, bezpieczniejsze temperatury grillowania. To bezpośrednio przekłada się na mniejsze powstawanie szkodliwych HCAs i AGEs, które powstają intensywnie dopiero powyżej 150-175°C. Możliwość szybkiego zmniejszenia ognia, gdy potrawy zaczynają się przypalać, oraz równomierne rozłożenie ciepła sprawiają, że mięso rzadziej ulega zwęgleniu. W praktyce oznacza to, że nawet jeśli nie zrezygnujemy z grillowania, sama zmiana typu grilla może znacząco zmniejszyć naszą ekspozycję na rakotwórcze substancje – bez wysiłku i zmiany nawyków kulinarnych [7].

Pamiętajmy, że białko zwierzęce dostarcza nam ważnych składników odżywczych wspierających odporność, takich jak witaminy z grupy B, cynk, żelazo czy chrom. Problem nie tkwi w samym mięsie, ale w sposobie jego przygotowania. Wybierajmy zdrowsze metody gotowania; pieczenie w niższych temperaturach, gotowanie na parze, duszenie, a gdy już grillujemy, róbmy to mądrze, stosując powyższe zasady. Nasz układ odpornościowy będzie wdzięczny!

Źródła:

  1. https://www.cancer.gov/about-cancer/causes-prevention/risk/diet/cooked-meats-fact-sheet
    1. https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC2661616/
    1. https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1155/2013/403460
    1. https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC5214623/
    1. https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0309174021002394
    1. https://zywienie.medonet.pl/zdrowe-odzywianie/zasady-zdrowego-odzywiania/takie-grillowanie-moze-szkodzic-zdrowiu-kilka-zmian-robi-ogromna-roznice/cqkfhxp
    1. https://emultimax.pl/pl/blog/czy-grill-gazowy-jest-zdrowy-pelna-analiza-i-porownanie-z-innymi-grillami-1742216552

Autor

Agnieszka Szuster-Ciesielska
Agnieszka Szuster-Ciesielska – pracuję naukowo i wykładam. Obszary zainteresowań i popularyzacji wiedzy to wirusologia, immunologia i wakcynologia. Punktuję antynaukę. TT: @AgnieszkaSzust3, FB: Prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska.

2 komentarze

  1. Andrzej Muras pisze:

    Facet pyta lekarza co ma zrobić, żeby długo żyć? – Nie pić, nie palić, seksu też nie z dużo, jeść warzywa i owoce, no może trochę ryb, trochę chudego mięsa, broń boże z grilla. To da panu szansę długiego życia. – No tak długie życie, tylko po co mi takie?

    A tak bardziej serio – jak tylko człowiek nauczył się korzystać z ognia, to mięso jadł z ogniska, czyli grillowane. I jakoś ludzkość przez to nie wyginęła. A dziwnym by było gdyby ewolucja nie wykształciła w nas odporności na te zagrożenia o których piszesz. Za to na stres jakiego co lękliwszych nabawiają spece od „dietetycznego zbawienia ludzkości” raczej odporności nie zdążyliśmy nabyć, a wiadomo, że stres szkodzi. Może bardziej niż niezdrowe, ale smaczne jedzenie Mięso z grilla gazowego czy elektrycznego nie ma tego świetnego smaku co z węglowego, albo z ogniska.

    Ja ma 77 lat, co prawda nie palę i nie upijam się (ale dobry alkohol pity z umiarem i nieczęsto lubię), wszystkie porady dietetyków totalnie olewam, jem wszystko co mi smakuje, a nie wyłącznie co zdrowe i jak dotąd żadnych problemów gastrycznych, a odporności na wszelkie zakażenia cała rodzina zazdrościć mi może. Ale ja się po prostu nie stresuję, jestem z natury pogodnym optymistą.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *