HAUTE COUTURE cz. 10: manufaktury Boano żywot krótki, a piękny

Lincoln Indianapolis z 1955 roku, wykonany w jednym egzemplarzu prototyp studialny, wykonany przez manufakturę Boano. Zdjęcie: RM Sotheby's
Lincoln Indianapolis z 1955 roku, wykonany w jednym egzemplarzu prototyp studialny, wykonany przez manufakturę Boano. Zdjęcie: RM Sotheby's

Wśród firm karoseryjnych, które wywierają nadal ogromny wpływ na świat samochodów kolekcjonerskich, znajdują się także takie, które istniały przez krótki czas i które w latach swojej świetności pozostawały w cieniu firm większych. Moda na kreacje mniej znanych manufaktur nadwoziowych, której wynikiem są rosnące ceny aukcyjne, dotyczy także marki Boano.

Godło manufaktury nadwoziowej Boano. (RM Sotheby’s)

Od kilku lat na rynku wzrasta zainteresowanie wczesnymi modelami Ferrari, karosowanymi przez takie firmy jak Boano, Ellena czy Vignale – posiadanie takiego, mniej banalnego auta może gwarantować lepszy wynik na konkursie elegancji. Moda na podobne samochody raczej już jednak nie przeminie, gdyż weszły na stałe do kolekcjonerskiego kanonu – zbudowano je w niewielkiej liczbie, są zatem znacznie bardziej wyjątkowe od np. tysięcy różnych Ferrari projektu Pininfariny, budowanych przez manufakturę Scaglietti.

Alfa Romeo 6C2500 S Ghia Boano Cabriolet z 1947 roku, projektu Felice Mario Boano.
(Wikimedia Commons)

Felice Mario Boano, na którego od dziecka wołano po prostu „Mario”, nauczył się nadwoziowego fachu pracując w Carrozzeria Ghia (o której opowiem niebawem). Kiedy w 1944 roku zmarł Giacento Ghia, to właśnie Boano był jednym z dwóch zaufanych pracowników, których stary szef wyznaczył do dalszego prowadzenia firmy. Wraz z Giorgio Albertim kierował więc firmą, pracując między innymi wraz z Luigi Segre nad ciekawymi projektami aut o obniżonej linii dachu. Wśród nich znalazła się Lancia Aurelia w 1950 roku, a także ikoniczny VW Karmann Ghia z 1953 roku, który był produkowany seryjnie. Miał swój udział także w stworzeniu pewnej liczby nadwozi zamkniętych na podwoziu Ferrari 166 Inter oraz kilku na podwoziach Alfy Romeo. Pod koniec 1954 roku Boano zdecydował się jednak opuścić firmę Ghia i spróbować szczęścia na własny rachunek.

Felice Mario Boano. (Wikimedia Commons)

Carrozzeria Boano powstała w Grugliasco, kiedyś miejscowości pod Turynem, dziś części miasta. Nowym przedsiębiorstwem Mario zarządzał wraz z synem Gian Paolo oraz Giorgio Pollo. Na wstępie działalności zajął się nadwoziami dla Alfy Romeo, ale potem skupił się na pracy z podwoziami Ferrari i Abartha. Pierwsze zlecenie z Ferrari dotyczyło budowy nadwozia podług projektu kontrowersyjnego Raymonda Loewy na podwoziu Ferrari 250 Europa, ale po proteście Pininfariny musiano przerobić nadwozie i zamontować je na podwoziu Jaguara XK140 – pokazano je na salonie samochodowym w Paryżu w 1955 roku.

Alfa Romeo 1900C SS Speciale z nadwoziem Boano. Rok 1955. (RM Sotheby’s)

W 1954 roku Ferrari pokazało model 250 GT z nadwoziem zaprojektowanym przez firmę Pininfarina – Enzo przekonał się, że aby utrzymać team wyścigowy, musi zacząć sprzedawać na szerszą skalę samochody drogowe, których tak nie lubił. Gdy Ferrari szykowało się do rozpoczęcia sprzedaży drugiej serii tego modelu, okazało się, że Pininfarina jest w trakcie przebudowy zakładu i nie ma wystarczających mocy produkcyjnych. Zlecenie produkcji karoserii złożono więc w Carrozzeria Boano.

Prototypowy egzemplarz modelu Ferrari 250 GT Boano Berlinetta, wykonany w 1956 roku. (Wikimedia Commons)
Seryjna wersja Ferrari 250 GT Boano. (RM Sotheby’s)

Boano z grubsza okazał szacunek projektowi, ale po swojemu zmienił linię nadwozia powyżej tylnych nadkoli, nadając autu niepowtarzalny charakter. W sumie powstało między 68 a 88 takich samochodów, z czego 14 otrzymało nadwozia ze stopu aluminium, zaś reszta ze stali. Szczególnie dziś cenione egzemplarze z aluminiowymi karoseriami okazały się znacznie lżejsze i odniosły nawet sporo sukcesów w sporcie, na przykład wygrywając Rajd Akropolu.

Egzemplarz Ferrari 250 GT Boano z 1957 roku, który zwyciężył w Rajdzie Akropolu. (Kidston SA)

Gdy dyrekcja Fiata zaproponowała panu Boano otwarcie jego własnego studia projektowego w Turynie, postanowił porzucić własną firmę i skorzystać z oferty. Zakład pozostał w rękach wspólnika, pana Pollo i jego zięcia o nazwisku Ellena – tak zaczął się żywot Carrozzeria Ellena, o której opowiem przy innej okazji. Dziś auta sygnowane nazwiskiem Boano są cenione wśród kolekcjonerów, a ich wartość znacząco wzrosła w ostatniej dekadzie.

cdn.

Fiat 500 Spiaggina Boano – auto plażowe z 1958 roku, zbudowane na zamówienie Gianniego Agnellego, właściciela koncernu Fiata. (RM Sotheby’s)
Abarth 207 A Spyder Boano z 1957 roku. (Wikimedia Commons)
Ferrari 410 Superamerica z 1954 roku z nadwoziem Boano. Powstał ten samochód na indywidualne zamówienie znanego mediolańskiego playboya, Giorgio Sisiniego. (Wikimedia Commons)
Lincoln Indianapolis Exclusive Study by Boano – unikatowy prototyp z 1955 roku. (RM Sotheby’s)
Detal samochodu Lincoln Indianapolis Exclusive Study by Boano – unikatowego prototypu z 1955 roku.
(RM Sotheby’s)
Lincoln Indianapolis Exclusive Study by Boano z 1955 roku. (RM Sotheby’s)
Lincoln Indianapolis Exclusive Study by Boano – unikatowy prototyp z 1955 roku. (RM Sotheby’s)
Lincoln Indianapolis Exclusive Study by Boano – unikatowy prototyp z 1955 roku. Detal wnętrza.
(RM Sotheby’s)

Autor

Piotr R Frankowski
Pisze i publikuje od 40 lat, o samochodach i samolotach od ponad 30. Laureat nagrody Global INMA i finalista corocznego konkursu Royal Automobile Club w dziedzinie "Outstanding Journalism". Pierwszy polski obywatel, który startował w wyścigu samochodowym w Le Mans. Wielokrotny uczestnik Festival of Speed w Goodwood. Stały współpracownik portalu moto.pl oraz miesięczników Octane i Aeroplane.

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *