EM poleca (#50): Wasyl Mudry – „Sztuka możliwości: demokrata w epoce dyktatur i totalitaryzmu”

Zarówno w historii Polski jak i Ukrainy jest to postać całkowicie zapomniana. Wasyl Mudry – lider największej ukraińskiej partii politycznej w II RP, UNDO (Ukraińskiej Zjednoczenie Narodowo-Demokratyczne) i wicemarszałek Sejmu – mógłby w gruncie rzeczy być takim „anty-Banderą”. Nie jest, bo Polacy o nim nie pamiętają, a Ukraińcy być może nie chcą pamiętać.

We Lwowie, nakładem wydawnictwa Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego (UKU), ukazała się niedawno trzytomowa pozycja „Василь Мудрий. Мистецтво можливого: демократ в епоху диктатур і тоталітаризму” („Wasyl Mudry. Sztuka możliwości: demokrata w epoce dyktatur i totalitaryzmu”) pod redakcją naukową Oli Hnatiuk przy współpracy z Mirosławem Czechem. Po polskiej publikacji Pawła Samusia „Wicemarszałek Wasyl Mudryj (1893 – 1966). Ugody polsko-ukraińskiej orędownik daremny” z 2017 r., pozycja ta może przyczynić się do lepszego zrozumienia kim był jej bohater – przynajmniej dla tych, którzy interesują się historią.

Wasyl Mudry był działaczem Towarzystwa „Proswita” (istniejąca od 1868 r. ukraińska organizacja społeczno-oświatowa), a przez pewien czas także m.in. sekretarzem tajnego Uniwersytetu Ukraińskiego we Lwowie. Bardziej znany jest jako redaktor naczelny gazety „Diło”, wydawanego we Lwowie największego ukraińskiego pisma w II RP. Od 1935 do 1939 r. był przewodniczącym UNDO i wicemarszałkiem Sejmu, a także prezesem Ukraińskiej Reprezentacji Parlamentarnej.

Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów chciała stworzenia ukraińskiego państwa, opartego o ideologię nacjonalistyczną, a cel zamierzała osiągnąć działaniami terrorystycznymi. OUN stawiała na „rewolucyjność”, ale jej działania, przeprowadzane zamachy, przynosiły jedynie pogorszenie sytuacji Ukraińców. Natomiast UNDO stawiało przede wszystkim na pracę organiczną, „od podstaw”, poprzez rozwijanie szkół, spółdzielni i organizacji społecznych – usiłując przy tym porozumieć się z władzami polskimi. Partia ta usiłowała realizować swoje cele metodami legalnymi, co jednak przynosiło jakieś efekty. Dziś o tym sporze po prostu mało kto wie. A szkoda, bo upowszechnienie tej wiedzy mogłoby przyczynić się do złagodzenia polsko – ukraińskich sporów o historię…

Do porozumienia ukraińskich demokratów z rządem RP doszło w 1935 r., kiedy to UNDO zaakceptowało konstytucję kwietniową oraz powstałą na jej podstawie niedemokratyczną ordynację wyborczą – i zdecydowało się wystawić kandydatów do Sejmu i Senatu. W efekcie uzyskało reprezentację w obu izbach parlamentu i ważne stanowisko wicemarszałka Sejmu.

 

W 1936 r. Mudry w Sejmie wskazywał, że akceptowana przez UNDO „normalizacja” stosunków z władzami RP musi oznaczać realizację konkretnych postulatów ukraińskich. – Podkreślam tylko, że jeśli one [postulaty – przyp. aut] nie zostaną zaspokojone, to los normalizacji stosunków polsko – ukraińskich przekreśli samo życie, a w naszej historii nigdy ta sprawa nie była ze strony ukraińskiej postawiona z taką siłą i przekonaniem” – mówił.

UNDO dowodziło, że Ukraińcy nie powinni być „obywatelami drugiej kategorii”, że powinni mieć proporcjonalną do ich liczebności reprezentację we władzach lokalnych. Mudry ostrzegał, że niezrozumienie władz RP wobec tych postulatów przyczynia się do tworzenia „bazy dla wszelakich, destrukcyjnych wpływów”.

W początkach 1939 r. zaostrzył się spór UNDO z rządem. Ale zagrożenie ze strony Niemiec, a potem wybuch wojny, Mudry traktował jednoznacznie. 2 września 1939 r. powiedział podczas specjalnego posiedzenia Sejmu: „My, Ukraińska Reprezentacja Narodowa (…) oświadczamy, że obecnie nie czas na wzajemne spory polityczne i że decyzję powyższą wraz ze społeczeństwem ukraińskim w całej pełni wykonamy i poniesiemy wszystkie ofiary dla zwartej obrony Państwa”.

Potem Mudry trafił do Lwowa. Gdy 22 września, na skutek kapitulacji podpisanej przez gen. Władysława Langnera, do miasta wkraczała Armia Czerwona, on – słusznie obawiając się aresztowania przez NKWD – pieszo przeszedł na stronę niemiecką i trafił do Krakowa. Jego współpracownicy z kierownictwa UNDO zostali aresztowani i trafili do łagrów. W polskim rządzie emigracyjnym były pomysły ściągnięcia go do Londynu, ale zdaniem autorów opisywanej pracy ostatecznie nie zdecydował się na to premier gen. Władysław Sikorski, a przeciwny był zwłaszcza minister Stanisław Kot. W pierwszym okresie wojny Mudry w ograniczonym zakresie angażował się w tworzone w Krakowie struktury ukraińskie, a po niemieckiej napaści na ZSRR trafił do Lwowa, gdzie był kierownikiem kina. Uczestniczył też w działalności politycznej środowisk ukraińskich, ale – jak podkreślił prof. Samuś – nigdy nie występował przeciwko Polakom; brał nawet udział w tajnych spotkaniach z przedstawicielami polskich władz podziemnych. Rozmowy te nie przyniosły pozytywnych efektów, ale to już temat na oddzielny artykuł.

Trzy tomy, liczące blisko dwa tysiące stron, to przede wszystkim artykuły, listy i przemówienia Mudrego z okresu międzywojennego, dotyczące głównie sytuacji Ukraińców na wschód od Zbrucza (bardzo interesujące są jego analizy dotyczące Ukraińskiej SRR) oraz w Polsce – głównie o kwestiach społecznych i politycznych. W obszernym posłowiu jest też krótko mowa o okresie późniejszym (po wojnie trafił do USA). Autorzy stworzyli też słownik postaci, o których mowa w dwóch pierwszych tomach. Książki, wydane w języku ukraińskim (choć są fragmenty po polsku – niektóre listy), można kupić w wydawnictwie uniwersyteckim we Lwowie.

 

Autor

Piotr Kościński
Jestem dziennikarzem, analitykiem ds. międzynarodowych i nauczycielem akademickim. Główne tematy zainteresowań: bardzo bliski Wschód (Ukraina, Białoruś, Rosja… po Uzbekistan i Kazachstan), historia (zwłaszcza szeroko rozumianych Kresów) i fantastyka naukowa.
FB: Piotr Koscinski, X: @PiotrKoscinski
Bluesky: piotrkoscinski.bsky.social

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *