Wyżej, niżej. Część 1: Wysoko

Pozostałe części serii

Część 2. Nisko
Część 3. Dobre imię dla chłopczyka

Ten wpis stanowi część cyklu Etymologiae. O pochodzeniu słów

Wstęp

W języku praindoeuropejskim, oprócz „pełnowartościowych” wyrazów należących do głównych części mowy (jak czasowniki, rzeczowniki czy przymiotniki), istniała spora grupa „partykuł”, które niewiele znaczyły samodzielnie, ale w połączeniu z innymi słowami modyfikowały lub zabarwiały ich znaczenie. Mogły one też w razie potrzeby funkcjonować jako przyimki lub przysłówki, albo tworzyć złożenia, w których z czasem traciły swoją indywidualność, przekształcając się w przyrostki słowotwórcze. Przyjrzymy się dwóm takim słówkom, których dalekie potomstwo funkcjonuje nadal w języku polskim.

Bohaterem tego odcinka jest praindoeuropejskie *up‑, wyrażające dwa na oko sprzeczne pojęcia: dół i górę. W tej pierwszej funkcji spotykamy zwykle formę *up‑o, a w drugiej *up‑er lub *up‑er‑i, czyli ten sam morfem, ale rozszerzony za pomocą różnych przyrostków. Stąd mamy na przykład greckie hupo ‘pod, poniżej’ i huper ‘nad, powyżej’, znane nam dobrze jako zapożyczone z greki przedrostki hipo‑ i hiper‑, niezmiernie popularne w terminologii naukowej dla wyrażenia niedoboru lub nadmiaru (np. hipotermia, hipertermia).1 Od praindoeuropejskiego *up‑er, *up‑er‑i pochodzi w prostej linii pragermańskie *uber, *ubiri, a stąd z kolei angielskie over i niemieckie über. Pozorną sprzeczność znaczeniową można wyjaśnić tym, że końcówka *‑er(‑i) jest charakterystyczna dla indoeuropejskich miejscowników, wskazywała zatem na położenie: ‘na górze, powyżej’. Można stąd wysnuć przypuszczenie, że końcówka *‑o miała z początku funkcję ablatywną (kierunek „od czegoś”): ‘z góry (na dół)’, a określenie położenia ‘na dole, poniżej’ rozwinęło się wtórnie.

Ups!

My jednak przyjrzymy się dokładniej innej pokrewnej formie, *up‑s‑, występującej ma przykład w postaci miejscownika *upsi ‘wysoko’. Widzimy ją w takim właśnie znaczeniu w greckim húpsi. Nie znamy dokładnie funkcji przyrostka *‑s‑, ale wiadomo, że występował on jako rozszerzenie także innych partykuł i przysłówków. W języku starogreckim mamy rzeczownik rodzaju nijakiego húpsos (temat na *‑e/os‑: *ups‑os, *ups‑es‑) ‘wysokość, szczyt, wyższość’. Istniał ponadto szereg dalszych derywatów, którymi nie musimy się tu zajmować.

Interesuje nas przede wszystkim fakt, że pochodne *ups‑ zachowały się w językach słowiańskich. Już we wczesnym okresie prasłowiańskim początkowa samogłoska stała się długa: *ups‑ > *ūps‑.2 Jak to zwykle bywało w słowiańskiej linii rodowej, grupa spółgłoskowa *‑ps‑ uprościła się, tracąc pierwszy element: *ūps‑ > *ūs‑. Samogłoska *ū na początku wyrazu „z automatu” uzyskiwała tzw. spółgłoskę protetyczną (o procesie tym pisałem w innym miejscu): *ūs‑ > *wūs‑. Potem samo *ū zmieniło wymowę, tracąc zaokrąglenie warg i przesuwając się artykulacyjnie ku przodowi. Wynikiem była samogłoska centralna [ɨ], oznaczana przez slawistów jako *y. Ostatecznie mamy zatem *wūs‑ > prasłowiańskie *vys‑. W językach wschodnio- i południowosłowiańskich spotykamy refleksy rzeczownika rodzaju żeńskiego *vysь ‘wzniesienie, szczyt’. Mógł on powstać przez proste przekształcenie dawnego przysłówkowego *upsi w rzeczownik *upsi‑s.

Ryc. 1.

Wysoki

Prawdopodobnie istniał też przymiotnik *ups‑o‑ ‘wysoki’. Oczekiwaną postacią słowiańską byłoby *vysъ, ale wiele przymiotników prasłowiańskich uległo procesowi morfologicznemu, który doklejał im na końcu tematu przyrostek *‑ko‑, nie zmieniając przy tym ich znaczenia. To dlatego przymiotniki polskie często mają zakończenie zawierające spółgłoskę ‑k‑: lekki, wąski, cienki, głęboki, szeroki itd. Formy te są późnego pochodzenia. Na przykład lekki (po prasłowiańsku *lьgъkъ) pochodzi od praindoeuropejskiego *h1ln̥gwhú‑ (patrz greckie elakhús ‘mały’ i staroindyjskie raghú‑ ‘żwawy’), a dodatkowe *‑k‑ nie występuje poza grupą słowiańską.3

A zatem zamiast *vysъ widzimy formę rozszerzoną *vysokъ. W tak zwanej odmianie złożonej przymiotników słowiańskich (jedynej, jaka zachowała się w pełni w języku polskim) rodzaj męski brzmiał *vysokъ‑jь > polskie wysoki. Śladem odmiany niezłożonej jest dawny rodzaj nijaki *vysoko > wysoko, używany dziś jako przysłówek. Zachowała się ponadto forma niezłożona miejscownika *vysocě, również służąca w języku polskim jako przysłówek: wysoce. Przeżycie obu form było możliwe dzięki specjalizacji: wysoko ma znaczenie konkretne, dotyczące położenia lub mierzalnej wielkości, natomiast wysoce nabrało sensu przenośnego: ‘bardzo, wielce’.

Ciekawą właściwością rozszerzenia ‑k‑ jest to, że znika ono w stopniu wyższym (nomen omen) przymiotników i związanych z nimi przysłówków. Zauważmy, że lekki, wąski, cienki, szeroki stopniują się tak: lżejszy, węższy, cieńszy, szerszy, a odpowiednie przysłówki brzmią lżej, węziej, cieniej, szerzej (patrz przypis 3). Bierze się to stąd, że stopień wyższy powstał znacznie wcześniej niż rozszerzone postaci przymiotników. Już w okresie praindoeuropejskim tworzono go wprost od podstawy słowotwórczej przymiotnika, ignorując wszelkie formanty słowotwórcze (o ile mówiący byli w stanie je rozpoznać).4 Słowianie zachowali tę tradycję.

Wysze i formy pokrewne

Praindoeuropejski przyrostek stopnia wyższego miał postać *‑jos‑. W niektórych formach fleksyjnych samogłoska ulegała redukcji i pojawiała się forma oboczna *‑is‑. Pierwszy wariant przekształcił się w prasłowiańskie *-je, a drugi – w *‑ьš‑.5 Skomplikowało to i tak już niełatwą odmianę, więc poszczególne języki słowiańskie starały się ją wyrównać, posługując się analogią. W dialekcie, z którego rozwinął się język polski, *‑je (występujące pierwotnie w mianowniku i bierniku rodzaju nijakiego odmiany niezłożonej) zostało potraktowane jako końcówka tworząca przysłówki. Występowała ona czasem w najstarszej polszczyźnie w niezmienionej postaci. Na przykład od przymiotnika *kortъkъ > krótki tworzono przysłówek stopnia wyższego *kortje > kroce, zastąpiony później przez formę krócéj (dzisiejsze krócej). Szerzenie się ‑éj zamiast pierwotnego ‑e w przysłówkach było powszechne już w XV w. Natomiast w odmianie stopnia wyższego przymiotnika uogólniono przyrostek *‑ьš‑, stąd polskie krótszy.

A jak to wyglądało w przypadku przymiotnika wysoki? Prasłowiańskie formy stopnia wyższego wywodzą się z dawnych *ups-jos i *ups-is‑, które rozwinęły się regularnie w prasłowiańskie *vyše i *vysьš‑. Powinny się z nich rozwinąć formy staropolskie wysze i wysszy, ewentualnie wyszszy z upodobnieniem artykulacji spółgłosek tworzących grupę. Do XV w. zachowała się także bardziej archaiczna postać wyszy < *vyšьjь.6 Zgodnie z oczekiwaniami wszystkie te warianty spotykamy w tekstach z XV w., a przysłówek wysze był ponadto wypierany przez nowszą formę wyszéj ‘wyżej, powyżej, więcej’.

Element wysze pojawiał się także jako pierwszy człon wyrazów złożonych. Na przykład ufortyfikowana osada zbudowana na wzgórzu lub wysokiej skarpie mogła się nazywać po prasłowiańsku *Vyše-gordъ ‘górny gród’ > polskie Wyszegard, Wyszegród (dzisiejsze Wyszogród), czeskie lub słowackie Vyšehrad (zapożyczone przez Węgrów jako Visegrád), ukraińskie Výšhorod (Wyszhorod nad Dnieprem) itd. Istniały też słowiańskie imiona dwuczłonowe takie jak *Vyše-slavъ, *Vyše‑borъ, *Vyše-mirъ > polskie Wyszesław, Wyszebor, Wyszemir. Były to pierwotnie imiona życzące, wyrażające nadzieję, że ich nosiciel będzie górował nad bliźnimi sławą, walecznością bądź zdolnością do utrzymania pokoju (zależnie od znaczenia drugiego członu). Istniały oczywiście ich wersje zdrobniałe na codzienny użytek, zwłaszcza Wyszek (a także Wysz, Wyszęta itp.). Osada nad Bugiem, której założenie kojarzono pierwotnie z jakimś zapomnianym przez historię Wyszkiem, nazywała się Wyszkowo (obecnie Wyszków ze zmianą rodzaju gramatycznego na męski). Nazw typu Wyszków, Wyszogóra czy Wyszomierz jest zresztą w Polsce sporo, co świadczy o dużej produktywności nazewniczej elementu wysze‑ w dawnej polszczyźnie. Mazowieckie Wyśmierzyce (nad Pilicą) to dawne Wyszemierzyce (własność potomków Wyszemira) z częstą w takich przypadkach utratą środkowej sylaby imienia.

Ryc. 2.

Języki zachodniosłowiańskie nie zachowały bezpośrednich refleksów słowa *vysь jako określenia miejsc wysoko położonych (oczekiwaną, ale niepoświadczoną formą polską byłoby *wyś). Niewątpliwie istniało w staropolszczyźnie archaiczne słowo wysota ‘wysokość, wysokie położenie’ (patrz rosyjskie vysotá), pochodzące od przymiotnika wysoki z pominięciem przyrostka ‑k‑ (tak jak brzydota od brzydki). Nie figuruje w najstarszych tekstach, ale widzimy jego ślady w nazwiskach i nazwach miejscowych.7 Nowsze wyrazy pochodne powstawały pod wpływem stopnia wyższego wysze, wyszy, dlatego pojawiała się w nich konsekwentnie spółgłoska sz. Mamy zatem staropolski rzeczownik odprzymiotnikowy wysz, wysza, wysze (z wahliwym rodzajem gramatycznym), oznaczający to samo co *vysь, *vysota (stąd wyrażenia z wysza ‘z wysokości, z nieba’, i wz wysz ‘w górę, na wysokość’).8 Kolejnymi pochodnymi były przymiotnik wyszny lub wyszni ‘położony wyżej, górny’ oraz nazwa cechy wyszność. Wysoko położony teren określano słowem wyszyna, a wyszka była nadbudowaną częścią domu (poddaszem). I wreszcie od wysze, wyszy pochodził czasownik wyszyć ‘wywyższać, cenić’, często w formie zwrotnej wyszyć się. W miarę jak szerzyła się nowsza forma wyszszy, pod jej wpływem mówiono także: z wyszsza, wyszszyć się.

Choć większość wymienionych form znikła w późniejszej historii polszczyzny, niektóre z nich przetrwały w nazwach geograficznych. Charakterystycznym przykładem jest Wyszyna ‘miejsce na wzniesieniu’. Nazwę tę nosi kilka wsi, na przykład Wyszyna pod Koninem, ulokowana pierwotnie na niewielkim wzniesieniu otoczonym przez bagna.9 Polana Wyżnia w Gorcach nazywała się dawniej Wysznia ‘górna’.

Dlaczego wyżyna?

Podsumowując: język prasłowiański odziedziczył słowa pochodzące od *ups‑ w dwóch wariantach: *vys‑ i *vyš‑ (gdzie *š rozwinęło się z dawniejszego *sj). Język staropolski kontynuował je jako wys‑ (przede wszystkim w podstawowym przymiotniku wysoki) i wysz‑ (w większości słow pochodnych). Jednak od XVI w. pojawiła się nowa tendencja: zastępowanie sz przez ż. W niektórych wyrazach była to tylko zmiana pisowni, która nie miała wpływu na wymowę: wyższy czy wzwyż wymawiane były tak samo jak dawniejsze wyszszszy, wz wysz. Jednak przysłówek wyszéj, rzeczownik wyszyna albo przymiotnik wyszni, wyszny także były zastępowane przez nowe warianty: wyżéj, wyżyna, wyżni lub wyżny – a to już zdecydowanie oznaczało zmianę wymowy.

Pierwotna spółgłoska s zachowała się do dziś jedynie w przymiotniku wysoki i wyrazach przejrzyście od niego utworzonych (wysoce, wysokość). Wszędzie poza tym wkroczyło ż, wypierając dawne sz. Mamy więc na przykład wyż (zamiast dawnego wysz).10 W mianowniku i bierniku liczby pojedynczej nie słychać różnicy, bo końcowe ż ulega ubezdźwięcznieniu. Ale dźwięczność w dopełniaczu wyżu albo narzędniku wyżem dowodzi, że zmiana sz > ż nie jest tylko kwestią ortograficzną. Z czego wynikła ta zmiana? Dlaczego mówimy dziś wyżej, wyżyna i układ wyżowy? Żeby to zrozumieć, musimy najpierw zejść z wyżyn na niziny, a dokonamy tego w drugiej części serii.

Przypisy

  1. Pokrewnymi formami są też łacińskie sub i super. Pochodzą one jednak od wariantów *supo i *super z dodanym początkowym *s. Jakie jest jego pochodzenie, trudno ustalić, bo nie jest ono poświadczone poza grupą italską. Początkowe h w starogreckim nie jest kontunuacją dawnej spółgłoski, tylko przydechem regularnie dodawanym przed każdym u na początku wyrazu. ↩︎
  2. Przyczyna tego wzdłużenia nie jest pewna. Niderlandzki badacz języków bałtosłowiańskich Rick Derksen wysunął hipotezę, że prasłowiański refleks dawnego *u na początku wyrazu stawał się długi, jeśli padał nań akcent. Podobnie było w przypadku *i. ↩︎
  3. Słowo to ma licznych krewnych w rodzinie indoeuropejskiej, np. łacińskie levis ‘lekki’. Ten sam rdzeń *h1lengwh, tyle że połączony z innymi przyrostkami, spotykamy np. w angielskim light i starogreckim elaphrós (o tym samym znaczeniu). Zauważmy, że stopień wyższy lżej jest utworzony od prasłowiańskiego *lьg‑ (ze zmiękczonym *g). Kaprysy polskiej ortografii sprawiają jednak, że piszemy dziś lekki, a nie legki. Do tej kwestii wrócimy jeszcze w dalszym ciągu serii. ↩︎
  4. Wspominałem o tym w innym wpisie. ↩︎
  5. Za zmianę *is > * w końcówkach stopnia wyższego odpowiada tzw. reguła RUKI, o której pisałem już wielokrotnie (na przykład tutaj). ↩︎
  6. Brak tu miejsca na wykłady o języku prasłowiańskim, napomknę więc tylko, że praindoeuropejski wykładnik stopnia wyższego w mianowniku rodzaju męskiego, *‑jōs, został zastąpiony przez prasłowiańskie *‑jьjь. Końcówka ta odróżniała się od pozostałych form deklinacyjnych, co sprawiało kłopot naszym praprzodkom, chętnie więc wstawiali zamiast niej końcówkę biernika *‑ьšь, wyrównując w ten sposób odmianę. ↩︎
  7. Podobne znaczenie ma poświadczone w różnych językach słowiańskich słowo *vysostь, patrz np. czeskie Jeho Výsost ‘jego wysokość’. ↩︎
  8. W języku staropolskim wz, wez (używane do dziś jako przedrostek) funkcjonowało także jako przyimek, któremu towarzyszył rzeczownik w bierniku, np. wz górę ‘wzwyż, do góry’. ↩︎
  9. Por. też nazwisko Wyszyński ‘związany z Wyszyną’. ↩︎
  10. Zmianie tej oparły się nazwy miejscowe takie jak Wyszogród, których etymologia nie była już wówczas dostatecznie przejrzysta. ↩︎

Opisy ilustracji

Ilustracja w nagłówku. Pomnik wysokiego Don Kichota i niskiego Sancho Pansy. Plaza de España, Madryt (Hiszpania). Foto: Random 2010. Źródło: Wikimedia (licencja CC BY-SA 3.0).

Ryc. 1. Wysokość trójkąta we współczesnej grece nadal nazywa się ύψος (ýpsos) [ˈipsos], dlatego Grecy zwykle oznaczają ją literą ypsilon (υ). W Polsce i wielu inych krajach europejskich używa się oznaczenia h, zapewne jako skrótu francuskiego hauteur (choć skojarzenia z niemieckim Höhe i angielskim height mogły też odegrać jakąś rolę). Czytelnicy zapewne sami potrafią zgadnąć, dlaczego jeden z działów geodezji i kartografii zwany jest hipsometrią. Grafika: Dimitris131 2024. Źródło: grecka Wikipedia (domena publiczna).

Ryc. 2. Wzgórze Vyšehrad na wschodnim brzegu Wełtawy w Pradze (Czechy) z pozostałościami umocnień dawnego zamku. W ich obrębie znajduje się bazylika św. św. Piotra i Pawła oraz Cmentarz Wyszehradzki, gdzie spoczywa wielu wybitnych Czechów. Foto: Stanislav Jelen 2008. Źródło: Wikimedia (licencja CC BY-SA 3.0).

Autor

Piotr Gąsiorowski
Językoznawca specjalizujący się w językoznawstwie historycznym, badaniu zmian językowych i językoznawstwie ewolucyjnym. Miłośnik nauk ścisłych i przyrodniczych ze szczególnym naciskiem na biologię, nie tylko ze względu na jej powiązania z językoznawstwem i analogie między ewolucją organizmów i języków. Gorący zwolennik popularyzowania nauki i niezamykania się naukowców w wieży z kości słoniowej.
X (Twitter): @P_Gasiorowski,
BlueSky: @piotrgasiorowski.bsky.social‬

Możesz również polubić…

2 komentarze

  1. Tomasz pisze:

    Wysokość to ypsos, czyli dlatego mamy na wykresach oś pionową y?

    1
    • Piotr Gąsiorowski pisze:

      Notację x, y, z dla niewiadomych/zmiennych/współrzędnych wprowadził Kartezjusz. Nigdzie nie wyjaśnił, dlaczego wybrał te symbole, ale jest oczywiste, że po prostu użył ostatnich liter alfabetu łacińskiego. Łacińskiego, nie greckiego, więc y dla osi pionowej to raczej zbieg okoliczności. Grecy w układzie współrzędnych też oznaczają oś pionową łacińskim y (a nie greckim υ).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *