Słowo stare, ale jare. Część 2: Moc młodości
Inne odcinki serii
Część 1. Od wigoru do wieczności
Część 3. Czego nie wiemy na pewno, czyli trochę spekulacji
W pełni sił
Przyjrzyjmy się treraz bliżej „wyzerowanej”, pozbawionej samogłosek formie słowa *h2óju, czyli szkieletowi spółgłoskowemu */h2jw/. Wspomniałem już, że reguły słowotwórstwa indoeuropejskiego dopuszczały jej użycie w wyrazach złożonych. Z kolei indoeuropejskie zasady realizacji fonetycznej – z kilkoma szczególnymi wyjątkami, z których żaden nie zachodzi w tym przypadku – stanowiły, że jeśli występują obok siebie dwie spółgłoski sonorne (nosowe, płynne bądź półsamogłoski), z których każda mogłby pełnić funkcję ośrodka sylaby, to pierwsza z nich jest wymawiana niesylabicznie, a druga – sylabicznie (czyli przyjmuje taką funkcję jak samogłoski). A zatem oczekiwaną wymową sekwencji */h2jw/ przed pauzą albo spółgłoską byłoby *h2ju‑ (a nie np. *h2iw).
Dokładna wymowa *h2 nie jest znana, ale przeważa opinia, że była to bezdźwięczna spółgłoska szczelinowa gardłowa (faryngalna) [ħ], ewentualnie języczkowa [χ]. Obie te artykulacje są trudne do pogodzenia z półsamogłoską [j] występującą tuż po nich w tej samej grupie spółgłoskowej. Wiadomo, że w środku wyrazu, jeśli podział na sylaby zmuszał *h2 i *j do występowania obok siebie w nagłosie sylaby, usuwano *h2 w celu ułatwienia wymowy. Na przykład rzeczownik *sokʷh2‑jó‑s ‘towarzysz, przyjaciel’ był dzielony na sylaby tak: *sokʷ.h2jós → *sokʷ.jos (stąd łacińskie socius ‘towarzysz, wspólnik’, germańskie *sagjaz ‘członek drużyny, wojownik’). Część indoeuropeistów sądzi, że podobne uproszczenie zachodziło na początku wyrazu. Osobiście skłaniam się ku temu poglądowi, dlatego założę prowizorycznie, że już w epoce praindoeuropejskiej zredukowane *h2ju‑ wymawiano jako *ju‑. Jeśli ktoś się z tym nie zgadza, niewiele to zmienia, bo właściwie wszędzie w rodzinie indoeuropejskiej *h2‑ i tak w końcu zanikło w tej pozycji.
W języku praindoeuropejskim istniał formant słowotwórczy *‑Hon‑ nazywany „przyrostkiem Hoffmanna” (na cześć Karla Hoffmanna, który zidentyfikował go w roku 1955). Nie ma pełnej jednomyślności co do tego, która spółgłoska laryngalna kryje się pod rekonstrukcją *H, ale w kilku wyrazach, które zawierają ten formant, spółgłoska zwarta poprzedzająca *H ulega udźwięcznieniu, co wskazuje na wpływ asymilacyjny laryngalnej, a tylko jedna z nich, mianowicie *h3, była dźwięczna. Przyjmijmy zatem rekonstrukcję *‑h3on‑ jako najbardziej prawdopodobną. Możliwe, że przyrostek Hoffmanna był pierwotnie autonomicznym wyrazem, ale wskutek częstego występowania w złożeniach zaczął być traktowany jako sufiks słowotwórczy. Jego funkcją było tworzenie wyrazów pochodnych wyrażających własność. Jeśli *X było rzeczownikiem, to *X‑h3on‑ oznaczało nosiciela lub posiadacza *X.
Zatem *h2ju‑h3on‑ → *juh3on‑ oznaczało kogoś, kto jest obdarzony witalnością, energią życiową, a zwłaszcza młodzieńca lub mężczyznę w kwiecie wieku. Wyraz ten odmieniał się tak jak inne tematy spółgłoskowe zakończone na *n: miał mianownik liczby pojedynczej *júh3ō, biernik *júh3on‑m̥, dopełniacz *juh3n‑és itd. Odmiana ta zachowała się w języku staroindyjskim, gdzie yúvan‑ (mianownik yúvā, biernik yúvānam, dopełniacz yū́nas) dość wiernie kontynuuje stan praindoeuropejski. W sanskrycie mógł on być przymiotnikiem ‘młody, silny, krzepki’ (odnoszącym się zwykle do ludzi, ale także do bogów takich jak Agni i Indra oraz do zwierząt) lub rzeczownikiem ‘młodzieniec, młody samiec’.1 Pokrewne formy są rozpowszechnione również w językach irańskich.
Dalsze pochodne
Przymiotnik/rzeczownik *(h2)juh3on‑/*(h2)juh3n‑ stał się podstawą do tworzenia kolejnych słów. Przykładem może być feminatyw *juh3n‑ih2 ‘młoda kobieta, młoda samica zwierzęcia’, występujący w nieco rozszerzonej postaci w łacińskim iūnīx ‘jałówka’. Pierwotna forma *jūnī mogła być dawnym imieniem bogini Junony (patrz etruskie Uni, zapożyczone z któregoś z języków italskich); w łacinie klasycznej zastąpił je wariant Iūnō z innym przyrostkiem, ale należący do tej samej rodziny słów.2 Samo słowo *juh3on‑ zostało w łacinie przeniesione do innego typu deklinacyjnego: zachowało się jako iuvenis ‘młody’ (temat zakończony na *i), Jako rzeczownik oznaczało mężczyznę lub kobietę „w młodym wieku”, co w kulturze rzymskiej oznaczało mniej więcej 14–25 lat (oba rodzaje gramatyczne miały tę samą formę). Od podstawy słowotwórczej *juh3n̥‑ > iuven‑ tworzono z kolei nazwy cech, np. iuventūs (dopełniacz iuventūtis) lub iuventa, oznaczające ‘młodość’.
Warto w tym miejscu wspomnieć o stopniowaniu przymiotników. W języku praindoeuropejskim służyły do tego wyspecjalizowane przyrostki. Stopień wyższy tworzono za pomocą formantu *‑jos‑/*‑is‑ (stopień wyższy, w mianowniku liczby pojedynczej *‑jōs), stopień najwyższy zaś za pomocą *‑is‑to‑ (lub być może raczej *‑is‑th2o‑, ale takie szczegóły możemy sobie dla uproszczenia darować). Dołączano je do przymiotnika w szczególny sposób. Jeżeli przymiotnik był tworzony za pomocą rozpoznawalnego przyrostka, przyrostek usuwano, aby w stopniowaniu brał udział sam rdzeń przymiotnika. Akcent padał przy tym na ten rdzeń, starano się zatem, aby w miarę możliwości przywrócić w nim tzw. stopień pełny (z samogłoską *e). Jak to wyglądało w przypadku *juh3on‑? W językach indoirańskich miał on formę na tyle pierwotną, że druga sylaba odczuwana była jeszcze jako sufiks, a zatem stopień wyższy przybierał formę *jéw‑jos‑, a najwyższy *jéw‑is‑t(h2)o‑ (staroindyjskie yávīyas‑ ‘młodszy’, yáviṣṭha‑ ‘najmłodszy’). Natomiast w językach italskich *juh3n‑ > *jūn‑ nie było już rozkładalne na rozpoznawalne mniejsze części, zatem zostało użyte w całości do utworzenia stopnia wyższego: *jūn‑ios‑ > łacińskie iūnior ‘młodszy’ (w rodzaju nijakim iūnius).

Szczególną karierę w kilku gałęziach rodziny indoeuropejskiej zrobił wyraz *juh3n̥‑ḱó‑ ‘młody, młodociany, niedojrzały’, tu i ówdzie używany także jako rzeczownik. Ma on postać o tyle interesującą, że przyrostek *‑ḱo‑ był dość rzadki, więc jego występowanie z tą samą podstawą w niezbyt blisko spokrewnionych grupach języków raczej nie jest wynikiem niezależnego rozwoju. A skoro tak, to mamy do czynienia z tą samą formą odziedziczoną po dalekim wspólnym przodku. Przyrostek pozwalał przenieść przymiotnik do łatwej w odmianie, regularnej klasy deklinacyjnej (tematów zakończonych na *o). Jego refleksem staroindyjskim jest yuvaśá‑3, a w łacinie para rzeczowników odprzymiotnikowych różniących się rodzajem: iuvencus ‘byczek’ i iuvenca ‘jałówka’.4 W grupie celtyckiej many *juh3n̥ḱó‑ > *juwanko‑ > *jowanko‑ ‘młody’, reprezentowane np. przez walijskie ieuanc i irlandzkie óc.5
Młodość po germańsku
W linii prowadzącej do języka pragermańskiego rozwój przebiegał następująco: *juh3n̥ḱó‑ > *juwunkó‑ > *jūnkó‑ > *junkó‑. Następnie zaszły charakterystyczne germańskie zmiany spółgłoskowe: prawo Grimma (w tym przypadku zmiana *k w szczelinowe *x) i prawo Vernera, czyli udźwięcznienie *x > *ɣ po sylabie nieakcentowanej. Połączenie *nɣ szybko przeszło w *ng (wymawiane [ŋg]). Dodatkowo dawne *o zmieniło się w pragermańskie *a, a już po zadziałaniu prawa Vernera akcent przesunął się na sylabę początkową. Rezultat był następujący: *junkó‑ > *junxá‑ > *junɣá‑ > *júnga‑ (w mianowniku liczby pojedynczej rodzaju męskiego *jungaz). Stąd mamy gockie juggs [ˈjuŋɡs], staronordyjskie ungr, niemieckie jung i staroangielski przymiotnik pisany ġeong lub iung, ale wymawiany w obu przypadkach tak samo: [ˈjuŋɡ].6 We współczesnym angielskim mamy słowo young [ˈjʌŋ] stanowiące regularną kontynuację formy staroangielskiej.
Języki germańskie odziedziczyły kilka innych form pokrewnych. Jedną z nich był rzeczownik abstrakcyjny *juh3n̥‑táh2 ‘młodość’, znany ze staroindyjskiego jako yuvatā, z łaciny jako wspomniane wyżej iuventa, a z gockiego jako junda.7 Istniał także podobnie utworzony synonim *juh3n̥‑ti‑s > pragermańskie *juɣunþiz ‘młodość, młodzież’, kontynuowany w niemieckim jako Jugend. W linii prowadzącej do języka staroangielskiego (a także fryzyjskiego i starosaksońskiego) *unþ straciło spółgłoskę nosową. Poprzedzająca ją samogłoska uległa wydłużeniu i unosowieniu, aczkolwiek w sylabie nieakcentowanej w końcu obie te cechy zanikły: *juɣunþ‑ > *juɣū̃þ > [ˈjuɣʊθ], co w ortografii staroangielskiej zapisywano zwykle ġeogoþ. W języku średnioangielskim wyraz ten miał różne warianty pisowni i wymowy: yowuth, yougth, yought, yowth, youth itp. [ˈjʊwəθ, ˈjʊxθ, ˈjʊxt, ˈjuːθ].8 Po dłuższych wahaniach ustaliła się forma używana obecnie: youth [ˈjuːθ]. Gdyby zatem ktoś się zastanawiał, jaki jest związek między angielskim young a youth, znamy już odpowiedź.
Podobnie jak w innych językach indoeuropejskich, pragermański przymiotnik *junga‑ tworzył stopień wyższy i najwyższy. Ich najstarsze znane warianty powstały przed okresem, gdy działało prawo Vernera, i w odróżnieniu od formy *junxá‑ miały akcent na sylabie początkowej: *júnx-is‑an‑ ‘młodszy’, *júnx-is‑ta‑ ‘najmłodszy’. Miejsce akcentowania powodowało, że spółgłoska *x pozostała bezdźwięczna. Już w okresie podziału języka pragermańskiego na języki potomne spółgłoska nosowa w sekwencji *nx [ŋx] zanikała, pozostawiając ślad w postaci wydłużenia poprzedzającej samogłoski i jej zanikającej z czasem nosowości.9 Rezultatem tych zmian były późnopragermańskie *jūxizô, *jūxistaz. Gocki stopień wyższy jūhiza jest wierną kontynuacją pierwszej z tych form, podobnie jak archaiczne staronordyjskie œri ‘młodszy’.10 Były one oczywiście odczuwane jako nieregularne, toteż w różnych językach germańskich tworzono zamiast nich nowe, przejrzystsze formy stopniowania oparte bezpośrednio na *junga‑. W języku staroangielskim brzmiały one ġingra, ġinġest [ˈjiŋɡrə, ˈjindʒɪst]. Dlaczego tak dziwnie? Ponieważ oba przyrostki zawierały samogłoskę *i, która powodowała zmianę artykulacji samogłoski w akcentowanej sylabie (zwaną z niemiecka i-umlaut): *juŋɡi… > [jyŋɡ] > [jiŋɡ]. Z tego samego powodu język niemiecki ma formy stopniowania jüngere, jüngste z przednią samogłoską [ʏ]. Notabene, w języku staronordyjskim odziedziczone formy pragermańskie również były wypierane przez yngri, yngstr.
Gdyby ten stan rzeczy był regularnie kontynuowany w dzisiejszym angielskim, mielibyśmy współcześnie *yinger, *yingest (w stopniu najwyższym g byłoby wymawiane [dʒ]). Tak jednak nie jest, bo w późnośredniowiecznej angielszczyźnie analogia zadziałała jeszcze raz i utworzono nowe formy stopniowania bez umlautu, który przestał w języku angielskim być żywym procesem fonetycznym, dlatego tam, gdzie się pojawiał, komplikował gramatykę.11 Mamy zatem obecnie young, younger, youngest [ˈjʌŋ, ˈjʌŋɡə(r), ˈjʌŋɡɪst].
Młodzi Bałtosłowianie
W językach bałtyjskich i słowiańskich mamy kolejną ciekawą formę: pochodną od *juh3on‑ z przyrostkiem samogłoskowym *‑o‑. Procedurę tworzenia takich pochodnych przedstawiłem w innym wpisie. Mówiąc w skrócie: wyzerowujemy rdzeń (*juh3n‑), wstawiamy weń samogłoskę *e „na wyczucie”, niekoniecznie w miejscu, które wskazywałaby etymologia (*jeuh3n‑) doczepiamy akcentowane *‑ó‑ i voilà, zbudowaliśmy nowe słowo: *jewh3nó‑ ‘młody’. Występuje ono w językach bałtyjskich jako litewskie jáunas i łotewskie jaûns. Specjalnie oznaczam tu bałtyjskie akcenty melodyczne (litewski akcent akutowy i łotewską intonację przerywaną), bo są one dowodem na obecność w tym słowie spółgłoski laryngalnej.
Słowiańskim refleksem tej samej praformy jest *junъ, słowo niezachowane we współczesnej polszczyźnie, ale dobrze znane z języka staro-cerkiewno-słowiańskiego (junъ) i języków wschodniosłowiańskich (np. rosyjskie júnyj). W języku staropolskim istniała cała konstelacja form pochodnych, między innymi juniec ‘młody byk’, junosza ‘młodzieniec, młodożeniec’ i junostwo ‘młody wiek’ (por. rosyjskie júnostʹ ‘młodość’). Od XVI w. spotykamy często słowo junåk ‘młodzieniec, zuch, śmiałek’, używane także współcześnie jako junak (w XX w., zarówno przed II wojną światową jak i w czasach PRL, określano tak członków młodzieżowych organizacji ochotniczych, zwłaszcza „hufców pracy”). Wszystkie te wyrazy mają liczne odpowiedniki w innych językach słowiańskich. Ciekawym dowodem pośrednim na obecność podstawowego przymiotnika *juny ‘młody’ w trzynastowiecznej polszczyźnie jest pierwsza część nazwy Inowrocław < Junowłodzisłaẃ, dosłownie ‘młodo-Włocław(ek)’ (patrz zlatynizowane Junivladislavia, Vladislavia iunior). Pochodzenie tej nazwy omawiałem szczegółowo tutaj.

Uwagi końcowe, czyli co ma wspólnego ajurweda z Inowrocławiem
Podsumujmy, co już wiemy na temat *h2oju/*h2ajw‑ i jego pochodnych (ze szczególnym uwzględnieniem *juh3on‑/*juh3n‑ i *juh3n̥ḱo‑). Zidentyfikowaliśmy wiele słów w rozmaitych językach, które albo wprost kontynuują te rekonstruowane formy, albo zawierają je w połączeniu z innymi elementami. Do tej rodziny słów należą między innymi eon (z greki), ajurweda (ze staroindyjskiego), juwenalia (z łaciny), angielskie eternal, eternity (z łaciny), ay, young i youth (rodzime), niemieckie jung i Jugend, polski junak, Inowrocław, a nawet starogrecka partykuła przecząca ou(k) wraz z utopią i fałszywym imieniem Odysseusza (Utis). Myślę, że Czytelnicy wiedzą już także, co oznacza nazwa turyńskiego klubu Juventus. Wybrane przykłady, które udało mi się zaprezentować w dwóch wpisach, to tylko fragment rodziny słów wywodzących się od wspólnego przodka.
W ostatnim wpisie tej serii zajmę się przypadkami bardziej spekulatywnymi, gdy pochodzenie słów od rzeczownika oznaczającego „siłę życiową” jest możliwe, ale alternatywne hipotezy etymologiczne też mają swoich zwolenników. Omówię ponadto możliwy przypadek zapożyczenia naszego słowa do innej rodziny językowej, gdzie także zrobiło błyskotliwą karierę, a nawet zostało „zwrócone” językom indoeuropejski jako pożyczka leksykalna w odwrotnym kierunku.
Przypisy
- Podobnie w języku polskim przymiotniki młody, młoda, młode mogą ulec substantywizacji, czyli być traktowane jako rzeczowniki: ‘dziecko, osoba młoda’ (z odcieniem protekcjonalnym) albo ‘niedawno urodzone zwierzę’ („kotka ma młode”). ↩︎
- Skojarzenie najwyższej bogini (i opiekunki życia seksualnego kobiet) z młodą krową nie było w starożytności niczym osobliwym. Hera, czyli grecka odpowiedniczka Junony, była określana przez Homera, a za jego przykładem przez innych poetów, stałym epitetem boôpis ‘krowiooka’, co było oczywiście komplementem, nie obelgą. ↩︎
- Zmiana *ḱ w staroindyjskie szczelinowe ś to przykład traktowania tej spółgłoski w językach satemowych, do których należała grupa indoirańska (a także bałtosłowiańska), patrz tutaj („K“ w trzech smakach i języki satemowe). ↩︎
- Było to rzeczownikowe potraktowanie przymiotnika iuvencus ‘młodociany’. ↩︎
- Także w irlandzkim przymiotnik ulegał substantywizacji jako ‘młodzieniec, wojownik’. ↩︎
- O zawiłościach ortografii staroangielskiej i użyciu litery G do zapisywania [j] pisałem przy innej okazji (Łącznik angielski). ↩︎
- I w tym przypadku zmiana *t > *þ [θ] > *ð/*d przebiegała regularnie, zgodnie z prawami Grimma i Vernera. ↩︎
- Istniał także wariant będący produktem analogii: youngthe, czuli young z przyrostkiem ‑th. Wyszedł on z użycia na początku XVII w. ↩︎
- Było to zjawisko analogiczne do zaniku spółgłosek nosowych przed innymi spółgłoskami szczelinowymi w grupie angielsko-fryzyjsko-saksońskiej (jak w słowie youth, a także np. goose, mouth i tooth, por. niemieckie Gans, Mund, Zahn) oraz niezależnie (później) w językach skandynawskich. Jednak przed tylnojęzykowym *x zanik nosówki zaszedł o kilkaset lat wcześniej i objął wszystkie języki germańskie. ↩︎
- Gockie jūhiza niewiele się zmieniło w porównaniu z rekonstrukcją pragermańską, natomiast skandynawskie œri uległo kilku zmianom fonetycznym, które zniekształciły je nie do poznania, ale są to formy ściśle pokrewne! ↩︎
- Śladem umlautu w podobnych warunkach są w angielskim oboczne formy stopniowania przymiotnika old ‘stary’: elder/eldest (pierwotne) obok older/oldest (wyrównanie analogiczne). Pierwsza para używana jest tylko w kilku szczególnych funkcjach, np. przy porównywaniu wieku rodzeństwa. ↩︎
Opisy ilustracji
Ilustracja w nagłówku: patrz część 1.
Ryc. 1. W pierwszej zwrotce pieśni akademickiej Gaudeamus igitur występują dwa słowa pochodzące od *h2óju → *juh3on‑, zaznaczone tu na czerwono. Iuvenēs to liczba mnoga od iuvenis, a iuventūtem to biernik liczby pojedynczej od iuventūs. W życiu uniwersyteckim ważne są także juwenalia – święto studentów. Ich nazwa pochodzi od rzymskich igrzysk młodzieży: iuvenālia – liczba mnoga rodzaju nijakiego od przymiotnika iuvenālis ‘dotyczący młodych ludzi’. Rzymskie juwenalia zapoczątkował cesarz Neron w 59 r. n.e. – sam kwalifikował się wówczas jako iuvenis.
Ryc. 2. Jeden z najbardziej znanych polskich junaków XX w., czyli motocykl Junak model M07 (z wózkiem bocznym), produkowany przez Szczecińską Fabrykę Motocykli w latach 1956–1965. Muzeum Inżynierii i Techniki w Krakowie. Źródło: Wirtualne Muzea Małopolski (domena poubliczna).
Autor
-
Językoznawca specjalizujący się w językoznawstwie historycznym, badaniu zmian językowych i językoznawstwie ewolucyjnym. Miłośnik nauk ścisłych i przyrodniczych ze szczególnym naciskiem na biologię, nie tylko ze względu na jej powiązania z językoznawstwem i analogie między ewolucją organizmów i języków. Gorący zwolennik popularyzowania nauki i niezamykania się naukowców w wieży z kości słoniowej.
X (Twitter): @P_Gasiorowski,
BlueSky: @piotrgasiorowski.bsky.social
Ostatnie wpisy
językoznawstwo16 marca 2026Wyżej, niżej. Część 1: Wysoko
językoznawstwo8 marca 2026Słowo stare, ale jare. Część 3: Czego nie wiemy na pewno, czyli trochę spekulacji
EM poleca5 marca 2026EM poleca (#47) David Attenborough, Colin Butfield – „Ocean. Ostanie dzikie miejsce”
Bez kategorii14 lutego 2026Kocha, lubi, miłuje, czyli językowa walentynka




