Co by było, gdyby… (5)

Ziemia była większa?

Zagłosowaliście w kolejnej sondzie, zaczynamy więc drugą odsłonę cyklu eksperymentów!

Wiemy już, jak wyglądałaby mniejsza Ziemia, zastanówmy się więc nad tym, jak to jest mieszkać na Ziemi, która jest większa.

Dzięki coraz lepszym możliwościom umiemy już odkrywać skaliste planety w innych układach słonecznych, a nie tylko gorące Jowisze: najpierw, jeszcze zanim zaczęliśmy dobrze rozpoznawać i modelować takie układy, jak TRAPPIST-1 (poniżej), nauczyliśmy się odkrywać tzw. super-Earths, czyli planety przypominające Ziemię, ale znacząco od niej większe. Najbliższa z nich to Proxima Centauri b.

Układ TRAPPIST-1 porównany do naszego Układu Słonecznego. Strefa Złotowłosej oznaczona na zielono. Źródło: NASA/JPL-Caltech. Licencja Creative Commons.

Niewiele jednak wiemy o takich planetach, bo nie bardzo mamy z czym je porównać: możemy jedynie spekulować, czy może na nich istnieć życie, ponieważ z reguły warunki w ich układach słonecznych znacznie odbiegają od znanych nam, swojskich, z okolic Słońca. Spróbujmy jednak powiększyć Ziemię i sprawdzić, czy dałoby się na niej żyć i czy nadal znajdowałaby się na swojej orbicie.

Wyobraźmy sobie więc Ziemię o masie 10x masy obecnej Ziemi (czyli 10*5,98*1024kg), ale o tej samej gęstości. Jak zapewne się domyślacie, duża masa = większe oddziaływanie siły grawitacji. Wpłynęłoby ono na wiele aspektów naszego życia: od latania samolotem i podróży kosmicznych po układ krążenia, chodzenie i tak dalej: każdy z nas „ważyłby” ponad dwa razy więcej – gdyby Ziemia urosła nagle przez noc, spora część populacji nie byłaby w stanie się przemieszczać w ogóle, bo mięśnie nie byłyby wystarczająco silne na dźwiganie takiej masy ciała. A szybkie uciekanie bardzo by się przydało, ponieważ wszystkie obliczenia konstrukcyjne, które obecnie wykonujemy dla budynków mostów, tuneli itd. można by było wyrzucić do kosza (z ogromnym wysiłkiem). Nowoczesne wieżowce zaczęłyby się składać jak domki z kart.

Era koszykarzy też dobiegłaby końca, bo wystąpiłby efekt odwrotny do tego, którego doświadczają kosmonauci i astronauci na ISS: troszeczkę byśmy się skurczyli ze względu na większy nacisk na kręgosłup i kończyny.

Bardziej poważną konsekwencją byłoby jednak zwiększenie ciśnienia pod skorupą ziemską, które w teorii mogłoby nawet doprowadzić do utraty płynności jądra. Oznaczałoby to zanik pola magnetycznego Ziemi, którego (zgodnie z teorią dynama magnetohydrodynamicznego) źródłem w głównej mierze są prądy konwekcyjne właśnie w ciekłej części jądra graniczącej z płaszczem (czyli tej bardziej „zewnętrznej”). Utrata magnetosfery miałaby dla nas katastrofalne skutki: dzięki niej jesteśmy częściowo osłonięci przed działaniem promieniowania kosmicznego i wiatru słonecznego – bez tej osłony atmosfera uległaby szybszej dezintegracji (patrz Mars), a promieniowanie powodowałoby zwiększenie mutacji u żywych organizmów.

Według naukowców wzrosłaby również aktywność wulkanów, a sama skorupa Ziemi miałaby wyższą temperaturę. Dodatkowo na pewno zmieniłaby się charakterystyka płyt tektonicznych. Wszystko to mogłoby wpłynąć na możliwość rozwoju życia na Ziemi, nawet gdyby miało ono miliardy lat na dostosowanie się do takiej planety.

Ostatnim niepożądanym efektem większej i cięższej Ziemi była prawdopodobna zmiana orbity (wiecie to już z opowieści o tym, co i jak wokół czego krąży), a także większe prawdopodobieństwo przyciągania wszelkiego rodzaju kosmicznych gości i ponowne przyciągnięcie Księżyca, który obecnie się od nas oddala. Zmianie uległaby nasza strefa Roche’a (zwana strefą Hilla), czyli strefa (obecnie dla Ziemi ok. 1,5 mln km), w której przyciąganie ziemskie jest silniejsze niż przyciąganie większego, lecz dalszego obiektu (np. Słońca, Jowisza).

Wygląda na to, że na kosmicznej loterii życia wygraliśmy główną nagrodę!

2 thoughts on “Co by było, gdyby… (5)

  1. Dzień dobry,jak by to wpłynęło na ciśnienie i nasze samopoczucie,osoby które mają z tym problem jak by odczuwały taką zmianę?

    1

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *