Skąd wziął się Księżyc? (część 1)

Ludzie od zawsze zerkali w stronę srebrnego globu z zainteresowaniem: przez tysiąclecia odkrywaliśmy kolejne jego tajemnice, zachwycaliśmy się pełnią, marzyliśmy o tym, by pewnego dnia stanąć na jego powierzchni. Wokół Księżyca narosło wiele legend i mitów, być może niektóre z nich znacie?

Dzięki pareidolii, czyli dopatrywaniu się znanych nam kształtów w przypadkowych wzorach, jeszcze zanim wynaleziono teleskop, na Księżycu widywano człowieka (niektórzy nawet dostrzegali towarzyszącego mu psa). Różne kultury miały na to różne wytłumaczenia: w Europie zwykle uważano, że zesłano go tam za karę (np. za kradzież owiec). Z kolei chińska legenda głosi, że widoczna na Księżycu twarz to bogini Chang’e (嫦娥), która przesadziła z zielem nieśmiertelności (chyba Lucas mógłby coś na ten temat powiedzieć) i za jego sprawą utknęła na wieczność na naszym satelicie. Sam Szekspir wplótł w Sen nocy letniej tę postać, nadając jej imię Moonshine (ang. blask księżyca).

Jak już jesteśmy przy „moonshine”, to dodajmy od razu, że jest to angielska nazwa bimbru: po amerykańskiej rewolucji w 1776 roku wprowadzono rodzime już podatki, w tym od sprzedaży alkoholu. Sprytni Amerykanie zaczęli więc parać się produkcją bimbru: nielegalnie, pod osłoną nocy, a ich jedynym oświetleniem było światło księżyca.

Z Księżycem wiąże się też wiele opowieści o nadnaturalnych zjawiskach: wilkołaki, strzygi, wampiry – wszystkie te stworzenia trafiły do podań i do dzisiaj rozbudzają naszą wyobraźnię. Jednak nawet w XX wieku tworzono teorie „nie z tej ziemi”, a najsłynniejszą z nich jest ta ukuta przez Wasina i Szczerbakowa z ZSRR teoria „Spaceship Moon”, zaiste wywrotowa. Ci dwaj naukowcy z radzieckiej Akademii Nauk doszli bowiem do wniosku, że Księżyc jest wydrążoną planetoidą, która z niewiadomego powodu została umieszczona na ziemskiej orbicie. Jednym z założeń teorii było to, że skład księżycowej gleby i skał znacząco różni się od ziemskiego (teraz wiemy już, że jest inaczej), a płytkie kratery oznaczają, że meteoryty natrafiały na niemożliwą do przebicia skorupę pod warstwą miękkich skał.

Choć wiemy już z pomiarów, że Księżyc nie może być pusty w środku, to jednak nadal nie do końca jesteśmy pewni, jak powstał. Tak to bywa z nauką, snujemy pewne rozważania, ale nie zawsze jesteśmy w stanie w stu procentach potwierdzić nasze przypuszczenia. Obecnie jednak główną teorią jest teoria zderzenia się młodej Ziemi z Theią, planetą o rozmiarach obecnego Marsa. Problemem w tej teorii jest fakt, że skład Ziemi i Księżyca jest niemalże identyczny, a przecież utworzony po takim zderzeniu satelita powinien mieć w składzie głównie skały Thei!

Z tego względu czasami sugeruje się, że Księżyc i Ziemia po prostu powstały w tym samym czasie, z tego samego materiału: ponieważ jednak Księżyc ma zdecydowanie większą gęstość, w 2012 Robin Canup zaproponował dodatkowy element, czyli dwie zderzające się ze sobą planety, z których powstał nasz miniukład planetarny.

Niektórzy naukowcy z kolei uważają, że Księżyc został przyciągnięty przez Ziemię siłą grawitacji, podobnie jak miało to miejsce z księżycami Marsa i wieloma księżycami gazowych olbrzymów – jednak do tej teorii nie pasuje ani rozmiar, ani kształt Księżyca, ponieważ takie „przechwycone” obiekty zwykle są niewielkie i mają dziwaczne kształty.

Phobos i Deimos, źródło: NASA.

W kolejnym odcinku opowiem Wam więcej o teorii zderzenia, składzie Księżyca oraz o tym, jakie próbki dostarczyli nam astronauci i jak je badano.

One thought on “Skąd wziął się Księżyc? (część 1)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *