Dwaj bracia, którym długość nie była obojętna. Suplement do „Wakacji z łaciną”
Prawie rok temu, pisząc o oznaczaniu (i nieoznaczaniu) przez Rzymian długości samogłosek łacińskich (patrz Wakacje z łaciną. Część 1: Lekcja martwego języka), zwracałem uwagę, że w czasach klasycznych istniały sposoby zapisu długości, takie jak podwajanie samogłoski (AA), używanie znaku diakrytycznego...
